Podstawowym elementem programu dworca ówczesny – w jednym rzędzie hallu recepcyjnego – poczekalnie, bufet-restauracja i biuro zawiadowcy. Na większych dworcach dotychczasowy rozdzielne poczekalnie na rzecz różnych klas. Na dworcach w miastach rezydencjonalnych budowano w wielu przypadkach osobne pawilony przeznaczone na rzecz obsługi rodziny panującej.
Liczba i wielkość poczekalni zależała nie raptem od chwili wielkości ruchu, przecież też od momentu charakteru dworca i specyfiki ruchu pociągów. Na dworcach służących przede wszystkim ruchowi podmiejskiemu dotychczasowy one małe bądź nie było ich wcale, też w charakterze w krajach, gdzie pociągi jeździły nieraz (np. w Brytanii). Tendencją ostatnich dekad, widoczną w miarę wzrostu liczby pociągów, jest kasacja poczekalni, ich funkcje przejmują lokale gastronomiczne i sklepy.
Bufet dworcowy stał się specyficzną instytucją zwłaszcza tam, gdzie służył pasażerom pociągów na przestrzeni krótkiego postoju. Sądzi się, że właśnie na dworcach ukształtowała się długa lada, za sprawą której teoretycznie wolno było żwawo obsłużyć równolegle wielu klientów. Oprócz barów na wielu dworcach istniały też klasyczne restauracje, od czasu do czasu o bardzo reprezentacyjnych wnętrzach; jedna z bardziej znanych, Le Train Bleu, przetrwała do teraz na dworcu Paris-Lyon. Popularne "fast foody" pojawiają się jeszcze liczniej też w obrębie dworców, wypierając w szeregu przypadków tradycyjne bary i restauracje; w krajach postkomunistycznych stanowią one zresztą i tak przekonany udoskonalenie w stosunku do dworcowej gastronomii minionego okresu. Na największych dworcach zespoły gastronomiczne grupują się zwykle, wzorem lotnisk i galerii handlowych, w tzw. "food courts"; wykroczyły wcześniej one pozycja sam jeden budynek recepcyjny w przestrzeń osiągnąć cel do peronów – również jako inne lokale handlowe. Rola dworcowej gastronomii rośnie społem z rosnącym trendem do ograniczania oferty gastronomicznej w pociągach dalekobieżnych. W Japonii, gdzie bufetów wagonowych nie ma przedtem wcale, duże znaczenie mają pakowane zestawy obiadowe (tzw. "eki-ben"), dostępne w rozlicznych wersjach w sklepach i kioskach dworcowych.
Do standardowego programu dworca wypada też duża trafika, wielokrotnie powiązana z księgarnią. W wielu krajach obyczaj księgarń dworcowych jest nadzwyczaj długa: np. w Brytanii powszechne ówczesny księgarnie firmy W.H.Smith, we Francji – Hachette. Niekiedy niektóre elementy programu usługowego są charakterystyczne na rzecz poszczególnych obiektów; jest poprzednio na przypadek seans filmowy na dworcu Wrocław Główny.
Stosunkowo nowym elementem programu dworca są wydzielone pomieszczenia na rzecz pasażerów "pierwszej" klasy, obejmujące salonowe poczekalnie, bufety, miejsca do pracy z dostępem do internetu, a nawet sale konferencyjne.
Jedną z najstarszych funkcji lokowanych poniżej dworcu dotychczasowy hotele. Brytyjskie zarządy kolejowe wykształciły poniekąd prototyp własnego hotelu, który nieraz tworzył charakterystyczną fasadę dworca - zamiast okazałego budynku recepcyjnego (znany przypadek to zajezdnia London St Pancras).